Przetestuj wroga! Helicobacter a wrzody

Helicobacer pylori jest to gatunek bakterii bytujących na powierzchni komórek nabłonkowych żołądka pod warstwą śluzu. Przetrwanie w trudnych warunkach w środowisku kwasu solnego warunkuje produkcja ureazy. Enzym ten rozkłada mocznik do dwóch cząsteczek amoniaku, neutralizując kwaśne środowisko. U gospodarza powoduje ponadto destrukcję i rozpad komórek nabłonkowych oraz stopniowe niszczenie warstwy śluzowej. Jej brak umożliwia kontakt pepsyny – enzymu trawiącego białko z komórkami wyścielającymi nabłonek. W wyniku tego powstają nadżerki, które są początkowym stadium wrzodów.

Zakażenie Helicobacter pylori jest bardzo często spotykane w społeczeństwach rozwiniętych i dotyczy ponad 50% populacji. W Polsce zakażenie dotyczy 84% osób dorosłych i 32% dzieci do osiemnastego roku życia. Jednakże tylko 10–20% osób wymaga leczenia antybiotykami, a wskazaniami są przede wszystkim wrzody żołądka i dwunastnicy. Zanim rozpocznie się farmakoterapię, warto potwierdzić obecność H. pylori w organizmie. Służą do tego różnorodne testy diagnostyczne.

 TESTY

Najczęściej spotykanym jest test ureazowy (CLO-test). Jest to najprostsze rozwiązanie, jeśli pacjent ma wskazania do przeprowadzenia gastroskopii. Podczas badania pobiera się fragment błony śluzowej żołądka, który umieszcza się na bibule nasączonej roztworem mocznika z dodatkiem wskaźnika kwasowo-zasadowego. Jeśli w materiale biologicznym wykryte zostają bakterie H. pylori następuje zmiana zabarwienia wskaźnika na bibule na kolor fioletowo-czerwony.

Coraz częściej spotykane są także testy oddechowe z mocznikiem znakowanym promieniotwórczymi izotopami węgla 13C lub 14C. H. pylori ma zdolność rozkładania mocznika przy pomocy enzymu urezay, w wyniku czego powstaje woda i dwutlenek węgla, który jest wydychany przez płuca. Próbki wydychanego powietrza zostają poddawane analizie, która ma na celu ilościowe oznaczenie izotopu węgla. Zaletami tych testów są nieinwazyjność oraz czułość i swoistość na bardzo wysokim poziomie 90–99%. Mają jednak pewne wady. Są dość drogie, a w teście z promieniotwórczym 14C zostaje pochłonięta niewielka dawka promieniowania.

W aptece można kupić testy służące do rozpoznania infekcji. Są to testy serologiczne na obecność przeciwciał w klasie IgG. Mają one wiele zalet: są nieinwazyjne, czułe >80% i swoiste ok. 90%. Do testu dołączona jest szczegółowa instrukcja postępowania, a samodzielne wykonanie jest bardzo proste. Automatyczną igiełkę należy przycisnąć do palca, tak aby nastąpiło ukłucie. Kroplę krwi pobiera się za pomocą pipetki i nanosi ją na płytkę, po czym dodaje się 3 krople diluentu. Już po 15 minutach można odczytać wynik. Test jest bardzo tani – koszt jednej sztuki to około 25-35 zł. Przykładem może być HELICOBACTER Test, Helico Test lub Test Diago-HP.

Dodatni wynik testu,czyli dwie linie: prążek testowy T i kontrolny C, oznacza, że w badanej krwi występują przeciwciała IgG anty-H.pylori i świadczy o aktualnym lub przebytym zakażeniu bakterią. Należy pamiętać, iż przy samodzielnym wykonywaniu testu ostateczne rozpoznanie wymaga potwierdzenia przez lekarza. Niezależnie od wyniku testu warto zasięgnąć porady specjalisty.

Aktualne wytyczne nie przewidują czynnego wykrywania zakażeń H. pylori u osób, które nie mają objawów choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Nie należy ponadto stosować leczenia zmierzającego do eradykacji Helicobater pylori u pacjentów, u których takie postępowanie nie jest absolutnie konieczne, ponieważ łączy się to z konsekwencjami takimi jak dysbakterioza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Protected by WP Anti Spam